Kolaboranci w kolonii dziwnie zareagowali na minutę ciszy.


Dziennikarz Wołodymyr Zołkin odwiedził kolonię, w której przebywają kolaboranci - osoby, które współpracowały z wrogiem i podważały suwerenność Ukrainy. O tym informuje 'Główny Komitet'.
Każdego ranka zbierają się na dziedzińcu, aby uczcić pamięć poległych w wojnie ciszą i wysłuchać hymnu państwowego. Według pracowników kolonii, wcześniej skazani odmawiali zdjęcia czapek podczas ciszy, ale teraz to robią, zostali wychowani na nowo.
Wołodymyr Zołkin pokazał również warunki życia zdrajców. Mają pokój, w którym mogą przygotować jedzenie z zakupionych produktów lub z otrzymanych w paczkach. Jest także sklep, w którym można kupić kiełbasę, słodycze, napoje gazowane i inne. Większość kolaborantów pracuje w kolonii i ma na to pieniądze.
Jest także biblioteka i pokój do wykonywania rozmów telefonicznych. W ciągu dnia można wykonać dwa połączenia w określonym czasie.
Wcześniej organy ścigania ogłosiły podejrzenie wobec dowódcy rosyjskich spadochroniarzy, który jest odpowiedzialny za strzelanie do ludzi na skrzyżowaniu Wokzańskiej i Jabłonowskiej w Buczy w marcu 2022 roku.
Notabene, organy ścigania znalazły rosyjskiego dowódcę, który jest odpowiedzialny za zabójstwo Iryny Fiłkinej. W kwietniu 2022 roku zdjęcie zmarłej kobiety z czerwonym manikiurem obiegło cały świat.
Czytaj także
- W Mjanmie w wyniku trzęsienia ziemi zginęło ponad 3350 ludzi
- Współpracownicy Poroszenki oburzeni nowym podręcznikiem historii dla klasy 11: o co chodzi?
- Mając możliwość służenia w tyłach, świadomie wrócił na front. Przypomnijmy sobie Jurija Skruta
- PFU wyjaśnił zasady przyznawania emerytury z tytułu niepełnosprawności dla żołnierzy
- Przed Wielkanocą między Kijowem a Lwowem będzie kursować jeszcze jeden pociąg
- W wyniku ataku dronów w Krzywym Rogu kobieta spaliła się żywcem we własnym domu (aktualizacja)